Przejdź do głównej zawartości

Nadopiekuńcza mamusia - Bona Sforza

Polska za czasów panowania ostatnich Jagiellonów była uznawana za kraj liczący się w Europie. Dlatego gdy matka Bony Sforzy - Izabela Aragońska, dowiedziała się, że Zygmunt Jagiellończyk został wdowcem po Barbarze Zápolye w 1515 roku, to postarała się, aby jej córka zajęła puste miejsce u boku polskiego króla. Zygmunt Stary, który był od Bony starszy o 27 lat i w momencie wyjazdu (z Włoch) przyszłej polskiej królowej dobiegał już 50. urodzin, chciał doczekać się męskiego potomka.
Z pierwszą żoną - Barbarą Zapolyą - dorobił się dwóch córek. Anna Jagiellonka (ale nie ta znana z tego, że miała przechodzić w spadku dla każdego króla elekcyjnego, tylko mniej znana) przeżyła zaledwie 5 lat. Zmarła w 1520 roku. Druga - Jadwiga Jagiellonka - żyła 63 lata.

Bardzo dłuuuuuuuuuga podróż do Polski

Zygmunt Jagiellończyk zwany Starym nie mógł doczekać się spotkania z piękną i młodą wybranką. Nigdy wcześniej jej nie widział. Podróż z Włoch do Polski trwała bardzo długo i obfitowała w wiele spotkań przyszłej polskiej władczyni, które wstrzymywały przyjazd królowej do Krakowa. Ślub był planowany na 18 kwietnia 1518 roku, ale król Polski obawiał się, że Bona nie dojedzie na czas. O postępach w podróży księżnej informował Zygmunta Starego jego osobisty posłaniec. To on opisywał polskiemu władcy wygląd Włoszki.
Sama Bona obawiała się klimatu panującego w Polsce oraz spotkania ze swoim wybrankiem. Wiedziała o dzielącej ich różnicy wieku.
Bona wraz ze swoimi dworzanami podróżowała konno. Miała również przekazać w darze swojemu przyszłemu mężowi kilka koni. Niestety, zwierzęta nie przeżyły podróży.



Ślub i publiczna noc poślubna


Sam wjazd Bony do Krakowa wyglądał bardzo uroczyście i zrobił oszałamiające wrażenie na dworzanach polskiego władcy. Po ślubie nadszedł czas na noc poślubną, w której - jak to było w zwyczaju już od czasów średniowiecznych - brali udział nie tylko nowożeńcy, ale również goście weselni i duchowieństwo. Z czasem jednak goście wyszli i para została sama. Po wszystkim Zygmunt Stary zanotował w swoim pamiętniku m. in., że "Bona ma za luźną pochwę", co miało sugerować, że król odkrył iż jego młoda żona nie była dziewicą, a to oznaczałoby, że będąc jeszcze we Włoszech miała romans. Zygmunt Stary powątpiewał nawet czy aby na pewno pierwsze dziecko, jakie się mu z tego związku urodziło, było naprawdę jego... Dziś już wiemy, że Bona raczej kochanka nie miała, a całe swoje życie poświęciła Zygmuntowi Staremu no i swojemu synowi, traktując przy tym po macoszemu swoje córki...

Upragniony męski potomek - kochany synuś mamuni. Nadopiekuńczość źle się kończy! 

Z małżeństwa z Boną Zygmunt wreszcie doczekał się męskiego potomka. Był nim Zygmunt II August, który będzie ostatnim z dynastii Jagiellonów zasiadających na polskim tronie. Tak długo oczekiwany syn stał się oczkiem w głowie matki. Zygmunt II August miał romans z jedną z dwórek matki - Dianą di Cordoną. Ona zaraziła go chorobą weneryczną, przez to stał się bezpłodny. Mamusia Bonusia stwierdziła, że dosyć tego i odesłała dwórkę do Włoch, co rozzłościło syna i popsuło relacje między nim, a matką. Bona niezbyt przepadała za Habsburgami (ci zresztą otrują ją po jej powrocie do Włoch), dlatego nie spodobało jej się gdy syn ożenił się z Elżbietą Habsburżanką. Nadopiekuńczy charakter matki coraz bardziej doskwierał ostatniemu z Jagiellonów, dlatego postanowił uciec na Litwę. Chciał tam przejąć rządy i uniezależnić się od matki, co rzecz jasna nie spodobało się jej.
Przesadna troska, jaką Bona obdarzała syna, zrodziła się po tym, jak podczas jednego z polowań, które uwielbiała, konia spłoszył niedźwiedź. Zwierzę przygniotło królową, a ta urodziła przedwcześnie syna (5. miesiąc). Chłopiec zmarł niemal natychmiast. Przed śmiercią nadano mu imię - Olbracht. Kondycja psychiczna Bony uległa znacznemu pogorszeniu i już nigdy nie wróciła do stanu sprzed tragedii.




Na Litwie


Wyjeżdżając na Litwę następca tronu zostawił w Krakowie swoją żonę - Elżbietę Habsburżankę, która chorowała na epilepsję. Za wschodnią granicą poznał Barbarę Radziwiłłównę. Kobitka lubiła seks, zresztą tak samo jak Zygmunt August. Zakochali się w sobie z wzajemnością. Ostatni Jagiellon zapomniał zupełnie o Elżbiecie, która zmarła w 1545 roku. Być może została otruta przez Bonę. Pogłoski o tym, że matka mogła otruć jego żonę dotarły do Zygmunta Augusta, który jeszcze bardziej ją znienawidził. W 1547 roku za namową Radziwiłłów wziął ślub z Barbarą, łamiąc tym samym zwyczaj panujący u nas. W Rzeczpospolitej żonę królowi wybierali rodzice, a nie on sam. Rok po ślubie Zygmunta II z Barbarą zmarł jego ojciec - Zygmunt Stary.

Walka o tron


Po śmierci ojca tron należał się Zygmuntowi, ale na dworze była jeszcze Bona, która tak łatwo nie chciała oddać władzy synowi. Po powrocie do Krakowa ostatni z Jagiellonów ogłosił, że zawarł związek małżeński z Barbarą Radziwiłłówną, co jak już pisałem wcześniej, odbyło się niezgodnie z polskim obyczajem. W kraju wybuchł bunt szlachty i senatu. Spowodowało to, że mało brakowało, a Zygmunt nie zostałby królem Polski.

W 1551 roku, a więc zaledwie 4 lata po ślubie Barbara zmarła. Prawdopodobnie na raka, ale oczywiście oskarżano Bonę o jej otrucie.
Śmierć Barbary spowodowała, że Zygmunt August kompletnie przestał ufać matce, a to z kolei pociągnęło za sobą decyzję Bony o wyjeździe z Polski. Uczyniła to w 1556 roku. Wróciła do rodzimych Włoch, gdzie zmarła w 1557 roku, otruta przez swoich współpracowników. Otruto ją na zlecenie Habsburgów, których tak nienawidziła.

Co z tą włoszczyzną?


Włoszczyzna była już znana u nas za czasów Mieszka I, a Bona ją po prostu tylko upowszechniła.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polegać na kimś jak na Zawiszy

Jakiś czas temu rozpocząłem wątek związków frazeologicznych, które swoją etymologię mają w historii. Pisałem o lakonicznej odpowiedzi, czyli krótkiej. Dziś chciałbym kontynuować ten cykl i opowiedzieć o zwrocie polegać na kimś jak na Zawiszy. J

Noc św. Bartłomieja - czyli jak katolicy pozabijali protestantów

Dzisiejszy wpis będzie dotyczył historii Francji, a konkretnie rzezi hugenotów, czyli francuskich protestantów. Wydarzenia te w historii zapisały się pod nazwą Nocy św. Bartłomieja. Miało to miejsce w Paryżu, w nocy z 23 na 24 sierpnia 1572 roku. Przy tej okazji, chciałbym przekazać najserdeczniejsze pozdrowienia dla mojej nauczycielki od historii z liceum. Podczas, gdy omawialiśmy te tragiczne wydarzenia na lekcji, promowała ona film przedstawiający tamte wydarzenia, w reżyserii Patrice'a Chéreau'a z 1994 roku pt. Królowa Margot. No dobra, to jak już przekazaliśmy pozdrowienia, zrobiło się miło, to teraz można przejść do meritum naszej dzisiejszej historii, która już taka wazeliniarska nie jest :). Ksiądz na kazaniu mówi, że katolicy nie są skorzy do sporów, że muzułmanie są mściwi, a katolicy to nie. Otóż Drodzy hierarchowie, chyba nie znacie do końca historii XVI-wiecznej Francji. Wtedy doszło do trragicznych wydarzeń z udziałem katolików i protestantów francuskich, czyli …

Matka królów - krótka historia Katarzyny Medycejskiej

W historii wiele jest postaci, które wzbudzają szereg kontrowersji. Były w niej morderczynie, jak np. Elżbieta Batory. Możemy tu znaleźć także kobiety szalone, jak np. Joanna Kastylijska. Ja pokusiłem się dzisiaj o krótki opis Katarzyny Medycejskiej. Kobieta, której ambicją było to, aby wszystkie jej dzieci zasiadały na tronach Europy. Ta ambicja sprawiła, że sięgnęła po koronę polską dla swojego synka - Henryka Walezego, który naprawdę nazywał się Aleksander Edward, a podczas bierzmowania zmienił imię na Henryk nauczyciele historii przemilczeli ten fakt (przynajmniej w szkole, do której ja chodziłem).  Katarzyna Medycejska żyła w latach 1519 - 1589 i pochodziła z dynastii Medyceuszy, która wywodziła się z Włoch. Jej włoskie pochodzenie przejawiało się w sposobie rządzenia. Nie podobał jej się stosunek Francuzów do Włochów. Za jej panowania na dworze francuskim panował przepych oraz roiło się od intryg. W wieku 14 lat (wtedy to była norma) poślubiła Henryka II. Owocem tego związku by…